Katalog zamiast listy
Wina ułożone według nastroju i potraw, nie według cen. Sommelierka poleci kieliszek do każdego dania, a rozpoczętą butelkę można zostawić na półce z imieniem i dokończyć przy następnej wizycie.

Szczecin • Polska • Wieczory
Kameralna restauracja winna przy alei Wojska Polskiego: sezonowa kuchnia, kilkaset etykiet ułożonych jak księgozbiór i cichy salonik gier na koniec wieczoru.
O nas01
Czytelnia Win mieści się w wysokiej kamienicy przy alei Wojska Polskiego, w dawnych salach z kasetonowym sufitem. Ściany mają kolor dojrzałej śliwki, obrusy są kremowe, a butelki stoją na regałach jak książki: podzielone na działy, opisane ręcznie, gotowe do wypożyczenia na jeden wieczór. Każda półka ma swój dział: wina lekkie i rześkie, wina do ryb, wina do dziczyzny, wina na zakończenie.
Nie prowadzimy karty win w grubym segregatorze. Prowadzimy katalog, a sommelierka pomaga znaleźć w nim właściwy tom: lekki na wczesną kolację, gęsty do kaczki, słodki do gruszki w winie. Każde wino otwieramy także na kieliszki, żeby można było czytać wiele rozdziałów zamiast jednego. Rozpoczęte butelki chronimy przed utlenieniem argonem, dzięki czemu nawet rzadkie roczniki podajemy na kieliszki.
Kuchnia Tomasza Wrzesińskiego jest spokojna i sezonowa: pomorskie ryby, kaczki z małych gospodarstw pod Stargardem, buraki, śliwki, zioła. Po kolacji można przejść do małego saloniku gier, gdzie przy dwóch stołach gra się dla samej przyjemności, na żetony bez żadnej wartości, a zwycięzca zabiera do domu jedynie dyplom i dobrą anegdotę.
Jak u nas jest02
Czytelnia nie jest miejscem na szybki obiad. Jest miejscem na wieczór, który ma początek, środek i dobre zakończenie: aperitif przy barze, kolację przy świecach i ostatni kieliszek w fotelu.
Wina ułożone według nastroju i potraw, nie według cen. Sommelierka poleci kieliszek do każdego dania, a rozpoczętą butelkę można zostawić na półce z imieniem i dokończyć przy następnej wizycie.
Karta zmienia się z porami roku. Sosy redukujemy godzinami, owoce bierzemy z pomorskich sadów, a każde danie ma przypisane wino, z którym brzmi najlepiej.
Tylko czterdzieści dwa miejsca, stoły ustawione z oddechem i muzyka tak cicha, że słychać rozmowę. Tu nikt nie podnosi głosu, żeby się usłyszeć, a obsługa podchodzi wtedy, gdy jest potrzebna, i nie wcześniej.
Wnętrze04


Sala restauracyjna zachowała wysokie okna i sztukaterię dawnej kamienicy. Zestawiliśmy je z kolorem śliwki, kremowym lnem i akcentami koralowej czerwieni, które pojawiają się w obiciach krzeseł i szkle lamp. Podłoga to odnowiony dębowy parkiet ułożony w jodełkę, a stoły wykonał stolarz spod Goleniowa z drewna starych belek stropowych.
Stoły stoją w takiej odległości, by rozmowa zostawała przy stole. Wieczorem gasimy górne światło i zapalamy świece, a regały z winami podświetlamy od spodu, tak że butelki wyglądają jak grzbiety książek w starej czytelni. Najlepsze miejsca są przy oknach wychodzących na aleję, gdzie wieczorem widać światła tramwajów przesuwające się między drzewami.
Salonik gier05
Za regałem z winami jest pokój z dwoma stołami: ruletką i stołem karcianym. Grają tu goście, którzy lubią dobrą zabawę po kolacji, a żetony nie mają żadnej wartości pieniężnej. Wstęp mają wyłącznie osoby pełnoletnie, a krupier chętnie uczy od podstaw każdego, kto siada przy stole po raz pierwszy.
Salonik gier
Klasyczne koło i zielone sukno, krupier tłumaczy zasady od pierwszego obrotu i pilnuje spokojnego tempa gry.
Spokojna gra do dwudziestu jeden przy stole na sześć osób, z krupierem, który podpowiada każdy ruch.
Texas hold'em w kameralnym gronie, z krótką lekcją dla początkujących i talią kart na każdym miejscu.
W środy stół karciany zamienia się w miejsce dla par brydżowych, z lekcją licytacji dla nowych graczy.
Przy wejściu do saloniku potwierdzasz pełnoletność i dostajesz komplet żetonów. Nie kupuje się ich i nie wymienia na nic poza dobrą zabawą.
Krupier prowadzi stół, objaśnia zasady i pilnuje tempa. Można w każdej chwili odejść od stołu, wrócić do wina albo tylko przyglądać się grze.
Pod koniec wieczoru najlepszy gracz dostaje pamiątkowy dyplom i tytuł mistrza wieczoru, a jego imię trafia na tablicę w naszej galerii.
Prośba o rezerwację06
Wybierz dzień, godzinę i liczbę gości. Resztę ustalimy w rozmowie, łącznie z winem, jeśli zechcesz, żeby czekało już otwarte.
To prośba o rezerwację, a nie potwierdzona rezerwacja: odpowiemy, czy stolik jest wolny, i nie pobieramy żadnych płatności.
Bar i salony07
Nie każdy wieczór musi zaczynać się od kolacji. Czasem wystarczy kieliszek przy barze albo fotel w bocznym saloniku. Każde z tych miejsc ma swój rytm i swoje godziny, a wszystkie łączy ta sama karta win z kieliszka.

Dębowy kontuar i podświetlone regały z butelkami. Barman w kamizelce poleci wino z kieliszka albo przygotuje aperitif na bazie wermutu i domowych naparów.
wt.–sob. 16:00–24:00

Tu otwieramy butelki na kieliszki i prowadzimy krótkie degustacje: trzy wina, trzy opowieści, talerzyk serów i kilka minut rozmowy z sommelierką Julią Sadowską, która zna historię każdej butelki.
czw.–sob. od 18:00

Skórzane fotele, niski stolik i półka z książkami o winie. Dobre miejsce na kawę po kolacji, kieliszek porto lub spokojną rozmowę w dwie osoby. Wieczorem zapalamy tu lampy z koralowego szkła i świece na parapetach.
wt.–sob. 17:00–24:00
Kalendarz08
Niewiele wydarzeń, za to regularnych. Na każde warto poprosić o stolik z wyprzedzeniem, bo sala szybko się zapełnia, a my nie dostawiamy dodatkowych krzeseł kosztem wygody gości.

każdy czwartek, 19:30
pierwszy piątek miesiąca, 19:00
ostatnia sobota miesiąca, 19:00
każda środa, 18:30
Pytania09
Nie. Formularz wysyła prośbę o rezerwację, nie potwierdzoną rezerwację. Odpowiadamy, czy stolik jest dostępny, i nie pobieramy żadnych płatności. Strona przedstawia autorską koncepcję lokalu.
Zupełnie nie. Wystarczy powiedzieć, co lubisz jeść i czy wolisz wina lekkie, czy pełne. Sommelierka dobierze kieliszek i opowie o nim tyle, ile zechcesz usłyszeć. Wielu naszych gości zaczyna od degustacji trzech kieliszków i dopiero potem wybiera butelkę.
Nie. Gramy wyłącznie dla przyjemności, na żetony bez wartości pieniężnej, których nie można kupić ani wymienić. Nagrody są symboliczne: dyplom, tytuł mistrza wieczoru, miejsce w galerii. Wstęp tylko od 18 lat, a gra ma być wyłącznie rozrywką: rób przerwy i przerwij, gdy przestaje cieszyć.
Tak. W każdym rozdziale karty jest co najmniej jedno danie bez mięsa, a po wcześniejszej informacji przygotujemy również wersję wegańską lub bez glutenu. Prosimy o informację w wiadomości przy rezerwacji, aby kuchnia mogła się przygotować.
Wolimy, gdy goście sięgają do naszego katalogu, ale na szczególne okazje otworzymy przyniesioną butelkę. Prosimy wspomnieć o tym w wiadomości przy rezerwacji.
Tak, dla grup do dwudziestu osób w bocznej sali lub dla czterdziestu dwóch przy wyłączności całej restauracji. Menu i wina ustalamy indywidualnie, a szef kuchni chętnie przygotuje kolację degustacyjną z winem do każdego dania. Najlepiej napisać do nas z kilkutygodniowym wyprzedzeniem.

Napisz, kiedy chcesz przyjść i w ilu osobach. Oddzwonimy lub odpiszemy, a przy stole będzie już czekać karta win otwarta na właściwej stronie. Jeśli świętujesz coś wyjątkowego, daj nam znać: przygotujemy stolik przy oknie i świecę w koralowym szkle.
Poproś o rezerwacjęCzy masz ukończone 18 lat?
Na stronie opisujemy wina i salonik gier towarzyskich, dlatego prosimy o potwierdzenie pełnoletności.